
W mojej rodzinie psy były już od lat 30-stych XX w., kiedy to moja wówczas młodziutka, elegancka babcia spacerowała po warszawskiej Starówce z pudelkiem miniaturowym Fifi :-). Kiedy ja się urodziłam, w rodzinie były 3 psy – owczarek węgierski, kolejny miniaturowy pudelek oraz owczarek podhalański, na którym sadzano mnie jak na kucyku. Moje najstarsze wspomnienie to ugryzienie przez staruszka Węgra. Na dodatek moim ojcem chrzestnym został weterynarz, więc przy takim “rodzinnym obciążeniu” wręcz nie mogłam nie zająć się psami :-)

Kiedy miałam 7 lat, do naszego domu zawitał mix pudla, Lolek. Jednak moim pierwszym własnym psem była sznaucerka olbrzymka, Fiesta z Gipsowego Domku. Z nią zaliczyłam pierwsze wystawy, a także stawiałam pierwsze kroki szkoleniowe – ukończyła szkolenia PT i PO1 w Związku Kynologicznym.
Był rok 1993, połknęłam bakcyla :-) Odbyłam staż w warszawskiej Sekcji Szkolenia, a po pewnym czasie zaczęłam szkolić również cudze psy.
Moim priorytetem zawsze były psy domowe – takie, które mają być miłymi towarzyszami rodzin, niesprawiającymi kłopotów, które można wszędzie ze sobą zabrać, “bezpieczne” dla domowników i ich gości. Metody, których nauczyłam się w ZK, nie zawsze jednak odpowiadały mojemu poczuciu etyki, a także niekoniecznie znajdowały przychylność wrażliwych właścicieli czworonogów. Dlatego wciąż szukałam sposobów na sympatyczniejsze i bardziej efektywne szkolenie.
Rok 2000 przyniósł przełom. W Polsce pojawiło się szkolenie klikerowe, które dla mnie okazało się strzałem w dziesiątkę :-) Szkolenie poprzez zabawę? Jednocześnie przyjemne dla mnie i dla psa, a także przynoszące niezwykłe efekty? To było to, czego szukałam !
W styczniu 2001 roku przyjechał do mnie mój pierwszy w pełni klikerowy pies – przepiękny czarny terier rosyjski, Mł. Ch. Pl., Ch. Pl., Zw. Pl, Zw. Kl. Cz., Zw. Mł, Zw. Rasy, CACIB Dymitr Mogador Willa Taira. Został moim “królikiem doświadczalnym” – ucząc się nowych metod, musiałam je przetestować na własnym psie ;-) Uczyłam go podstawowego posłuszeństwa, różnorakich sztuczek, a także pięknego wystawiania, co przyniosło nam obojgu wiele satysfakcji w postaci sukcesów wystawowych i komplementów odnośnie prezentacji.
Od 2002 roku uczestniczę w obozach klikerowych, w tym od 2006 roku prowadząc własne zajęcia. Przekazywanie wiedzy młodym adeptom szkolenia klikerowego sprawia mi ogromną przyjemność, ponieważ wiem, że dzięki temu ich współżycie z własnym psem staje się łatwiejsze i przyjemniejsze. Zaczynają dostrzegać potencjał własnego psa, nabierając niejednokrotnie chęci na jego rozwijanie w różnorakich sportach kynologicznych.
Dodatkowo w warszawskiej filii Fundacji Dogtor (lata 2003-2005) oraz w Fundacji “Razem Łatwiej – Zwierzęta Przełamują Bariery” (lata 2004 - 2007) prowadziłam testy predyspozycji oraz szkolenia teoretyczne i praktyczne dla wolontariuszy i ich psów. Psy szkolone przeze mnie pracowały z niepełnosprawnymi o różnym stopniu i rodzaju niepełnosprawności, a także z dziećmi z Domu Małego Dziecka oraz pacjentami Warszawskiego Hospicjum Onkologicznego. Uczestniczyły również w wielu pokazach szkolenia, organizowanych dla organizacji pozarządowych, szkół i przedszkoli.
Obecnie związana jestem z Fundacją Terapeutyczną DogoDogo :-) Jestem także członkinią Polskiego Towarzystwa Etologicznego oraz uczestniczką Programu Rozwoju dla Pokoju “Ambasadorzy Empatii” (Nonviolent Communication).
Od 2004 roku zorganizowałam i przeprowadziłam szereg pokazów szkolenia, występowałam jako ekspert w audycji Radia dla Ciebie, miałam także zaszczyt wygłosić wykład dla studentów Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie; ponadto opublikowałam jeden z pierwszych w Polsce artykułów o szkoleniu klikerowym (czasopismo Związku Kynologicznego “PIES”), a ostatnio udzieliłam wywiadu o czarnym terierze w dogoterapii dla miesięcznika “Mój pies”. Z sukcesami uczestniczę także w wystawach psów.
Niestety 4 lutego 2010 odszedł ode mnie mój ukochany Dymiś.
Obecnie towarzyszą mi: dwie kotki (Samba i szkolona klikerem Kazik), ogarka polska Mł. Ch. Pl., Ch. Pl., MKT-1, CACIT, CACIB, Zw. Rasy Jeżyna Olfactus oraz moja najmłodsza pociecha, ur. 21.01.2009 standardowa jamniczka szorstkowłosa Jaga (Delilah Hycon) :-) Jaga ma znakomite zaplecze genetyczne :-) Oboje jej rodzice są wybitnymi psami wystawowymi i użytkowymi, a poczytać o nich można tutaj: matka - Masza (Xia Hycon) i ojciec - Elvis (Ravnsagers Aka-Osse Sut).
Nos psa jest około milion razy wrażliwszy od naszego. Pies ma także 40 razy więcej komórek mózgowych, związanych z rozpoznawaniem zapachu. Naukowcom nie udało się do tej pory stworzyć maszyny, która byłaby lepsza pod tym względem od psa.